08.12.2019 Dziś imieniny Delfiny, Marii, Wirginiusza


Przebudzenie w trakcie operacji - operują na żywca !



Posty:
27

Przeczytałem dziś tekst w onecie, o wybudzeniu w trakcie operacji i jestem głęboko wstrząśnięty. Coś tam kiedyś o tym było, z racji filmu, który wszedł do kina. Wtedy potraktowałem to jako akcję pr-owską, która promowała film. Ale, skoro temat porusza redakcja pisma Wiedza i Życie, to znaczy, że coś może jest na rzeczy.

Z komentarzy na onecie wynikało, że problem ten w cale nie jest rzadki. O wybudzeniu w trakcie pisały najczęściej kobiety, które przeszły cesarskie cięcie, choć były też operacje wyrostka, usuwania torbieli i inne.

Nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić, ale tak na logikę, to może być prawda. Za mało środka znieczulającego, problem z dozowaniem go w formie gazowej (np. trochę gazu ucieka gdzieś zanim trafi do pacjenta, stężenie się zmniejsza i następuje przebudzenie).

Co o tym myślicie?


---------------------
Reklama - czytaj dalej poniżej



Nie jestem związany z branżą medyczną

Komentarze

Posty:
165
nie związana/y ze służbą zdrowia

Faktycznie przerażające. Też zerknąłem na ten tekst, to ciarki przechodzą po plecach. Miałem kiedyś operację pod narkozą, na szczęście nic nie pamiętam, choć moment wybudzania z narkozy wspominam bardzo źle. Czułem jakbym się dusił, bo zebrała mi się gęsta ślina w trakcie operacji, oni jej nie odessali a leki zwiotczające mięśnie może jeszcze działały. Nie wiem, trudno powiedzieć, ale przykry to był moment.

No ale nie ma też co siać paniki, żeby ludzie się nie poobrażali na operacje nagle :)

Posty:
27
Nie jestem związany z branżą medyczną

No Twoje doświadczenie, choć nieprzyjemne, to jednak inna liga z tym co opisują na onecie. Chciałbym by była to tylko fikcja, ale to brzmi bardzo wiarygodnie. Szokujące są właśnie te niektóre komentarze...

np. człowiek nie może w żaden sposób zasygnalizować lekarzowi, że się wybudził, ponieważ jest totalnie sparaliżowany, ja się skupiałam na tym żeby poruszyć choćby najmniejszym palcem u ręki, ale on ani drgnął, tak więc ośrodek ruchu jest całkowicie odłączony, ośrodek czucia zaś nie jest odłączony i odczuwa się ogromny ból, byłam zaintubowana, więc miałam rurkę w tchawicy, czułam jak wokół tej rurki zbiera się ślina, miałam wrażenie że zaraz się uduszę

Akurat ten, nawet jest podobny do Twojego doświadczenia.

Posty:
178
nie związana/y ze służbą zdrowia

Myślę, że to wyolbrzymiony problem. Spotyka pewnie promil osób przechodzących operacje. Oczywiście, musi to być przykre doświadczenie, ale tak jak mówi Mario nie ma co siać paniki.

 Zresztą, wiele ludzi twierdzi, że w czasie operacji opuszczali ciało i oglądali operację z góry! Trudno wierzyć w coś takiego. Może na niektórych ludzi narkoza działa w jakiś nietypowy sposób i potem są tego efekty.

Posty:
165
nie związana/y ze służbą zdrowia

Podali, że spotyka 0,1 %, a jednak ludzie na onecie podają bardzo wiarygodne opisy tego typu przypadków tak jakby w cale nie był to taki rzadki przypadek. Oczywiście, nie powinno być paniki, ale z drugiej strony to zastanawiające, że to się w ogóle zdarza.

Posty:
27
Nie jestem związany z branżą medyczną

Stepan, zgadzam się tu z Mario, że na podstawie tego jednego tekstu i reakcji ludzi na niego, można przypuszczać, że nie jest to tak rzadki problem jakby się wydawało.
Ale z drugiej strony ja odczuwam pewną bezsilność jak myślę o tym. No bo co można zrobić? Operacja czasem jest potrzebna, i co zrobić akurat samemu nie znaleźć się w tym promilu przypadków (a jak jest to np 1 % a nie 0,1 % ?), 1 przypadek na 100, czy 1 na 1000, to w cale nie są liczby mało prawdopodobne.

Posty:
178
nie związana/y ze służbą zdrowia

Trochę lepiej niż możliwość wygranej w totka. Mi się wydaje, że to jednak mało prawdopodobne. Zresztą, mówiłem, ludzie gadają co im ślina na język przyniesienie: że z ciała w trakcie operacji wyszli, że tunel widzieli. Prawdopodobnie jest znacznie mniej takich przypadków. Choć oczywiście jeśli są, to jest to przykre.

Posty:
38
nie związana/y ze służbą zdrowia

Stepan, ale z Ciebie cynik. W nic nie wierzysz. Takich niedowiarkow jest pelno, az w koncu i im sie cos przytrafia. Ja moze jestem naiwna, ale w wiele z tych przypadkow, ktore tam byly opisane wierze. Malo tego, wierze tez w swiatelko w tunelu. Dlaczego pojawia sie to w tak wielu opisach np. smierci klinicznych czy powaznych wypadkow? To rownie dobrze moze byc jakas mechaniczna reakcja oka, biologiczna (stad jej powtarzalnosc), co efekt zblizajacej sie smierci. W koncu smierc jest stanem nadzwyczajnym, wiec i nadzwyczajne reakcje organizmu moga byc obecne gdy ten stan sie urzeczywistnia.
W astralne wychodzenie z ciala tez wierze ;) Jezeli ktos troche sie interesuje parapsychologia, to wie, ze nie jest to nic nadzwyczajnego.

Posty:
27
Nie jestem związany z branżą medyczną

A ja postanowiłem nie próżnować, i dodałem tekst do ochoroby. Poruszyło mnie to strasznie, szczególnie te niektóre komentarze ludzi, których to dotknęło. Wkleiłem kilka najbardziej wyczerpujących.
http://www.ochoroba.pl/2046-przebudzenie-w-trakcie-operacji
Na onecie te teksty giną, a tak, to jak ktoś będzie ciekawy zawsze będzie w moim profilu ten substytut.

Posty:
38
nie związana/y ze służbą zdrowia

Faktycznie, straszne. Tych wpisów nie widziałam, ale są okropne. Tzn przerażające. To jest jeden z tych problemów, który wydaję się, że nie może być prawdą i człowiek nie chciałby wierzyć, że to się może zdarzyć. Moja mama ma mieć operacje, ale chyba nie będę jej tego mówić, bo się zasugeruje jeszcze.

Posty:
27
Nie jestem związany z branżą medyczną

Nie no, za duzo tych wpisow i przypadków by to nie była prawda. Wklejam jeszcze kilka:

1997 rok. Poród w jednym ze szpitali w Olsztynie. Sprawy się komplikują, lekarz błyskawicznie (chwała mu za to - dziecko rodzi się zdrowe) decyduje, że trzeba robić cięcie cesarskie. Drugie w mojej "karierze" porodówkowej. Dodatkowych kilogramów niewiele - myślę sobie: może tym razem trafi się anestezjolog, który będzie w stanie wyliczyć odpowiednią dawkę.
Mimo narkozy budzę się w trakcie zszywania, chyba pod koniec. Ból potworny. I totalne poczucie bezradności. Nie jestem w stanie zasygnalizować niczego. Po całkowitym odzyskaniu przytomności długo mam drgawki. I uraz do szpitali na całe życie.
Może by tak "ZNIECZULAĆ PO LUDZKU"?
Ewentualne ironiczne/głąbowate komentarze wsadźcie sobie w wasze nieskażone felczeropodobnymi praktykami organy - wali mnie, czy wierzycie w to, co napisałam, czy nie. Bardziej interesuje mnie poziom kształcenia anestezjologów w Polsce. Coś tu chyba szwankuje, bo po pierwszej cesarce nie można było mnie wybudzić.
~Kiko


Na ten temat:


Wiedza użytkowników:

badania (64)
choroby (416)
ćwiczenia (13)
diety (50)
intymnie (61)
leczenie (117)
lekarze (9)
leki (64)
operacje (10)
placówki (10)
porady (409)
prośby (1)
przepisy (58)
urazy (18)
wypadki (32)
zabiegi (36)




Realizacja stronki: openBIT